"Sprawa mosińska"

Sprawa mosińska (Sache Mosin)

28 grudniu 1942 roku aresztowano gońca mosińskiej apteki Kazimierza Kałana. Według meldunku komendanta miejscowego posterunku żandarmerii, przeprowadzona rewizja wykryła ukryty w jego domu wielki magazyn lekarstw, chemikaliów, artykułów drogeryjnych, aparaty fotograficzne, części radiowe, motocyklowe, książki naukowe, sztandar polskiej organizacji młodzieżowej i około 320 szkieł laboratoryjnych.
Aresztowany był także jednym z mosińskich harcerzy, uczestniczył w konspiracyjnej działalności Związku Walki Zbrojnej. Prawdopodobnie brał udział w zorganizowanej, wielkopolskiej siatce dywersyjnej, kierowanej przez dra Franciszka Witaszka. To właśnie ze „sprawą” dra Franciszka Witaszka Niemcy łączyli działalność mosińskich konspiratorów, których nazwali „Geheime Polnischen Sabotage Organisation” (tajna polska organizacja sabotażowa). Dowodem jej istnienia była dla Niemców śmierć burmistrza Mosiny Höggy w październiku 1942 r.
W 29 stycznia 1943 roku, w miesiąc po zatrzymaniu Kałana, aresztowano kolejnych mosiniaków. Wśród zatrzymanych, znaleźli się: doktor Edmund Jurdzyński, którego oskarżono o otrucie burmistrza Höggy, doktora weterynarii Czesława Skibińskiego za trucie bydła, farmaceutkę Stefania Dabińską, która kierowała pracą apteki przy mosińskim rynku pod zarzutem trucia aptekarzy Feerabenda, Haacka, burmistrza Höggy i innych niemieckich obywateli i przechowywania leków nierejestrowanych w aptece, nauczycielkę Władysławę Rogowska pod zarzutem sekretarzowania w tajnej organizacji. Pracownikom farbiarni „Barwa” i cegielni zarzucono przynależność do nielegalnej organizacji i sabotaż gospodarczy. Akuszerkom mosińskim postawiono bezpodstawny zarzut – uśmiercania niemieckich dzieci, choć takie przypadku nie było.
Aresztowania miały miejsce do 22 kwietnia 1943 r. i objęły w sumie 125 osób. Aresztowanych osadzono w poznańskim Forcie VII. Na przesłuchania wożono do Domu Żołnierza – poznańskiej siedziby Gestapo. Stosowano wobec nich najwymyślniejsze tortury w celu uzyskania potwierdzającego zeznania o organizacji. O gwałtowności tortur świadczą ofiary wśród aresztowanych. Już w kwietniu 1943 r. zginęli: Bachert Wojciech, Dolczewski Józef, Hemmerling Wawrzyn, Jankowski Stanisław, Jarmuszczak Stanisław, Kaczmarek Stanisław, Kałan Kazimierz, Kurkiewicz Bernard, Mikołajczakowa Maria.
Nie zachowały się dokumenty z rozprawy karnej przeciwko grupie mosińskiej. Z relacji świadków wynika, że do Fortu VII przyjechała komisja z Berlina, która tę grupę przesłuchiwała.
W wyniku rozprawy, 60 mieszkańców z Mosiny i okolic za przynależność do organizacji sabotażowej zostało skazanych na karę śmierci, a część na dożywotnie więzienia.
W nocy z 17 /18 sierpnia 1943 roku, z Fortu VII wywieziono więźniów pochodzących z okolic Mosiny. Pociąg z peronu 4a poznańskiego dworca odjechał w kierunku Wrocławia. Dalszy ich los jest do dziś nieznany.
Skazanych na śmierć, z dworca kolejowego w Poznaniu wywieziono w nieznanym kierunku.
Kolejna fala aresztowań dotknęła mieszkańców miasta 9 i 10 września 1943 r. i trwała do końca tego miesiąca. Dotknęła ona zasadniczo rodziny zasądzonych i wywiezionych w sierpniu 1943 r. – około 225 osób.

Oprac. na podstawie: R. Perła, J. Szeszuła, Mosina w okresie okupacji hitlerowskiej, w: Szkice z przeszłości Mosiny i okolic, red. T. A. Jakubiak, KAW 1978
 

Wyszukiwarka
Wojenne losy Mosiny i jej mieszkańców
Wojenne losy Mosiny i jej mieszkańców
Partnerzy
Powstanie Warszawskie  II
Powstanie Warszawskie II