W obliczu śmierci

JACEK SZESZUŁA, JOANNA NOWACZYK

 

Mosina, 20 października 1939 r. Na rynku trwają przygotowania do egzekucji. Gdy do bóżnicy przywieziono dra Romana Gawrona z wiadomością o egzekucji w Kórniku - oni już wiedzieli. To ich ostatnie chwile życia. Strach, rozpacz, myśl o najbliższych, potrzeba pożegnania i słowa napisane na przypadkowych kartkach papieru… Te ostatnie listy, z których bije osobista tragedia i gorączkowe myśli o zbliżającym się końcu, wyniesione z bóżnicy ukradkiem, są dziś przejmującym świadectwem tamtej zbrodni. Znane są nam listy 3 rozstrzelanych w Mosinie: Piotra Bartkowiaka, Stanisława Jaworskiego i Stanisława Kozaka.      

 

Ostatni list

 

Prezentowany artykuł ukazał się w roku 2002, w „Biuletynie Mosińskim” nr 9(112). Publikujemy go w niezmienionej treści, za zgodą autora.

Wraz z nadejściem jesieni, zbliża się kolejna bo już 63 rocznica rozstrzelania 15 Polaków na naszym rynku. Czas goi rany, pamięć i świadomość tragicznych dni lat 1939 - 1945 pozostaje jednak w rodzinach i społeczeństwie. Dzięki pomocy Lidii Szyrej, dyrektora Gimnazjum w Pecnej, udało się odszukać kolejny list przesłany w dniu rozstrzelania z bożnicy w Mosinie. Jego autorem był Piotr Bartkowiak - dziadek Lidii Szyrej.
Godzi się przypomnieć, że w 1978 roku Maria Parysek z domu Jaworska, udostępniła mi list rozstrzelanego ojca Stanisława Jaworskiego pisany do żony Pelagii w tragicznym dniu 20 października 1939 roku. Został on przytoczony w publikacji "Szkice z dziejów Mosiny", praca zbiorowa pod redakcją Tadeusza A. Jakubiaka, Poznań 1978 r.
Piotr Bartkowiak s. Piotra i Marianny z d. Skałeckiej urodził się 28 czerwca 1899 r. w Pecnej (Petzen). Rodzice prowadzili sklep w Pecnej tzw. kolonialkę. Oprócz tego ojciec był robotnikiem rolnym. Następnie rodzina przeniosła się do Grunwerder (Grzybno). rodzina utrzymywała towarzyskie stosunki z rodziną Ciesielskich z Budzynia.
Piotr (junior) kontynuował zajęcia ojca, które pomagały utrzymać rodzinę. Był bardzo dobrym rzemieślnikiem tzw. „złotą rączką”, potrafił bardzo ładnie malować obrazy, rzeźbił, był bardzo muzykalny, grał na różnych instrumentach.
Był Powstańcem Wielkopolskim, służył w 14 DP, w Ułanach Poznańskich.
1.07.1939 r. został odznaczony przez gen. Franciszka Włada odznaką 14 DP (nr 4717). W sierpniu 1939 r. został zmobilizowany, uczestniczył w bitwie nad Bzurą, gdzie dostał się do niewoli. 14. 10. 1939 r. został zwolniony jako jeniec wojenny, a 16.10.1939 r. zgłosił się z przepustką (zaświadczeniem) jeńca do urzędu w Mosinie.
W okolicy Mosiny tj. w Kolonii, Żabnie, Żabinku, Sowinkach, szczególnie silnie działała grupa miejscowych Niemców, chociażby ze względu na przewagę ludnościową czy posiadanie środków produkcji. Nazwiska i osoby Just, Bressel, Welst, Ehresmann znane były w Mosinie z antypolskiej działalności.
Piotr Bartkowiak został aresztowany w godzinach południowych 17.10.1939 r. przez SS-manów i dowieziony do bożnicy w Mosinie. Los zakładników tam zgromadzonych stał się jasny w związku z przywiezieniem dra Gawrona z Kórnika 20.10.1939 r.
Wiedząc o aresztowaniu Piotra Bartkowiaka, Czesławowi Ciesielskiemu będącemu koło  bożnicy udało się przekupić żołnierza - strażnika. Otrzymał list, który dostarczył do Grzybna w tym samy dniu, tj. 20.10.1939 r. żonie Piotra - Mariannie.

Treść listu - wersja oryginalna:

 „Kochana Żono i Dzieci oraz Ojcze i Teściowo siostry i bracia!
Stoję w obliczu śmierci żegnam się z wami ostatni raz bo już się nie zobaczymy.
Módlcie się za mnie za szczęśliwą śmierć. Już was zostawię na wieki. Pracujcie byście mieli co jeść, a Bóg wam Dopomoże.
Żegnam się z wami wasz kochający
Ojciec

Bartkowiak Piotr

Grzybno
Pow. Śrem
Ginę śmiercią nie wiem za co. Mój Boże
Oddać na Budzyń
Ciesielski Czesław
Żegnam was wszystkich bo już się nie zobaczymy
Piotr”

 Akt zgonu Piotra Bartkowiaka został odnotowany dopiero w dniu 23 czerwca 1942 r. Jako przyczynę zgonu podano nagły atak serca, a świadkiem tego był miejscowy kupiec Niemiec - Karl Mayer. Podobnie postąpiono z aktami innych rozstrzelanych sporządzając je na przestrzeni lat 1939 - 42.
Dalsze losy rodziny były również tragiczne. Żona Piotra - Marianna wraz z trójką dzieci - najmłodszy Roman 3 lata, najstarszy Marian - 18 lat, została wysiedlona z Grzybna i przez Śrem, Warszawę, skierowana transportem w kierunku Majdanka. Podczas postoju w Warszawie, Mariannie udało się przekupić żołnierza Wermachtu. Praktycznie zbiegli z transportu. do 1946 r. przebywali na podwarszawskich Błoniach. Do Grzybna wrócili w 1946r.
Wstrząs spowodowany aresztowaniem męża Piotra, widok czarnych mundurów, na trwałe wycisnął piętno na psychice Marianny. Jeszcze w późniejszym okresie życia widok służb mundurowych, kolorystycznie zbliżonych do tamtych okupacyjnych, powodował stany lękowe, depresje, a nawet omdlenia. Taka była m.in. cena tamtych dni życia. Pani Marianna Bartkowiak zmarła w 1967 r.
List jako talizman przez cały czas wędrował z rodziną. Przechowywany był również m.in. w słoiku po konfiturach Został uratowany i jest niemym świadkiem tej tragicznej historii.

 J. Szeszuła

 ……………………………………………………………………………………………………………..

 

Kochana żono…


 

List Stanisława Jaworskiego do żony Pelagii z d. Noskiewicz, jego córka śp. Maria Parysek udostępniła mi, wraz z innymi dokumentami dotyczącymi działalności ojca, w roku 1977, w związku z przygotowywaną publikacją „Szkice z przeszłości Mosiny”.

Stanisław Jaworski, w ostatnim liście do żony napisał:

 „Kochana Żono i Kochany …

Moje kilka słów, to może ostatnie niech Was Pan Jezus …ma w swojej opiece. Ja wa(am) Daj(e) moje ostatnie błogosławieństwo. Ciebie Droga Żono i tobie Kochane Dziatki nie zapominajcie o mnie… Pozdrówcie Marysie, Mieczka, Anielke, Józefa, Helenę Mieczkową, Franciszka, Adasia, Antosia i wszystkich krewnych niech o mojej duszy pamiętają…

 

Mosina 20/10 1939                                                                        Wasz Kochany Mąż i Ojciec”

 Stanisław Jaworski – rodowity Mosiniak, urodzony 4 kwietnia 1886 r., z zawodu stolarz. Pasjonat ćwiczeń cielesnych i sprawności fizycznej, współzałożyciel Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Mosinie. Wcielony do armii niemieckiej w I wojnie światowej, uczestnik powstania wielkopolskiego. W okresie międzywojennym, aktywny uczestnik działalności politycznej różnych organizacji w Mosinie.

 J. Szeszuła

………………………………………………………………………………………………

 

 

Tobie Janko…

 

Fotokopię dwóch pożegnalnych listów napisanych przez Stanisława Kozaka, udostępnił mi Adam Podsiadły - historyk, badacz dziejów ziemi śremskiej, autor książki „Powiat śremski w latach okupacji hitlerowskiej 1939-1945”.

 Przed laty, Adam Podsiadły poszukując źródeł na temat październikowych egzekucji w miastach powiatu śremskiego (Mosina w czasie okupacji do 1958 r. leżała w jego administracyjnych granicach), dotarł do ostatnich zapisków rozstrzelanego mieszkańca Mosiny, udostępnionych mu przez rodzinę Stanisława Kozaka. Na podstawie wykonanej fotokopii z oryginałów, odpisał ich treść:          

 

(1)

„Moja ostatnia wola!

Za wszystko co źle uczyniłem, łaskawie proszę mi przebaczyć. Proszę uściskać rodziców, braci i siostry oraz wszystkich krewnych i znajomych. Tobie Kochana Januś z dziećmi polecam Bogu i Jego … (słowo nieczytelne) święty, staraj się wychować nasze dzieci na dzielnych obywateli. Duszę moją polecam Tobie Kochana Janko.

Zwłoki zaś moje przenieś w chwili uspokojenia na cmentarz w Czaczu, ażebym wspólnie z moimi i Twoimi spoczywał na tej ziemi, która nas wydała. Widocznie Bóg tak chciał.

Her….(dalej nieczytelne) 207 zł

Losków 157 zł

Kolej…(słowo nieczytelne)

Staraj się jak możesz.

Uważam (?) że ziemię…(słowo nieczytelne) będziesz musiała sprzedać.

Ostatnie pożegnanie schowaj na pamiątkę

Dbaj o dzieci i moją duszę

20/X 1939

(-) S. Kozak”

 

(2)

„Z woli upraszam

pochować na cmentarzu w Czaczu usilnie o to proszę w chwili spokojnej. Odchodzimy na zawsze. Ściskam was – pamiętajcie o mnie i Mszach św.

20/X 1939

(-) S. Kozak”

 

Stanisław Kozak, mieszkaniec Mosiny, z zawodu budowniczy, zginął 20 października 1939 r. w wieku 33 lat.

 J. Nowaczyk

 

 

Komentarze
Treść komentarza:
Podpis:
Dodaj komentarz
Wyszukiwarka
Mosina w 90-lecie Powstania
Mosina w 90-lecie Powstania
Partnerzy
1 DPanc. gen. Maczka
1 DPanc. gen. Maczka