W 75. rocznicę zbrodni

JOANNA NOWACZYK

W dniu 20 października obchodzona jest 75. rocznica rozstrzelania na rynku w Mosinie 15 obywateli Mosiny i okolic. W mieście, jak co roku odbywają się okolicznościowe uroczystości, także już po raz kolejny okolicznościowy bieg pod nazwą Sztafeta Pamięci. Tamte tragiczne wydarzenia, pozostają wciąż w pamięci mieszkańców, bo dokonana wówczas zbrodnia dotknęła ich najbliższych – członków rodziny i sąsiadów...

W ramach eksterminacyjnej operacji o kryptonimie „Tannenberg”, okupant hitlerowski rozstrzelał 14 mieszkańców Mosiny i najbliższej okolicy oraz kórniczanina – lekarza Romana Gawrona. Była to z premedytacją zaplanowana akcja przeprowadzona w celu eksterminacji polskiej warstwy przywódczej i inteligencji. Na listach proskrypcyjnych Polaków (Sonderfahndungsbuch Polen) uznanych z racji swojej działalności publicznej za szczególnie niebezpiecznych dla III Rzeszy, znalazły się początkowo nazwiska 61 tys. Polaków. Wśród nich byli przedstawiciele duchowieństwa, politycy, ludzie kultury, nauki i sztuki, przedsiębiorcy, powstańcy wielkopolscy i śląscy, działacze plebiscytowi na Warmii i Mazurach i na Górnym Śląsku, członkowie Związku Polaków w Niemczech, Partii Narodowo-Demokratyczneji Polskiego Związku Zachodniego. Od 1 września do 25 października 1939 r.,  w wyniku przeprowadzenia ponad 760 masowych mordów, życie straciło ponad 20 tys. Polaków. Operację realizowano w regionalnych akcjach eliminacji polskiej inteligencji zwanych Intelligenzaktion. Aresztowano osoby, które wcześniej zostały umieszczone właśnie na Sonderfahndungsbuch Polen.

W Mosinie egzekucja miała miejsce 20 października 1939 r. Świadkami zbrodni byli mieszkańcy miasteczka i okolic, którzy zostali zmuszeni do uczestnictwa w tym tragicznym wydarzeniu. Rozstrzelanie poprzedziły: aresztowanie zakładników bez podania powodu i osadzenie ich w byłej bożnicy (obecna Izba Muzealna), psychiczne i fizyczne znęcanie się nad aresztowanymi, przywiezienie na egzekucję doktora Gawrona z Kórnika, rozpaczliwe starania rodzin u miejscowych Niemców o zwolnienie aresztowanych, przygotowania do egzekucji na rynku i miejscowym cmentarzu oraz przyjazd plutonu egzekucyjnego, przeprowadzanie zakładników z bożnicy na posesję Michała Stanikowskiego – Rynek 7 na tzw. „sąd”. Część zakładników musiała obserwować egzekucję 15 skazanych wyrokiem tego „sądu” na śmierć, stojąc u wylotu ulicy Budzyńskiej do rynku. „Sąd” nie udowodnił im „winy”. Byli to: Władysław Kleiber, Władysław Hertig, Władysław Litke, Bolesław Morkowski, Jan Mansfelski oraz ksiądz proboszcz Rakowski z Żabna. Rozstrzelani zostali: Kołtoniak Franciszek, Kozak Stanisław, Jaworski Stanisław, Frankowski Wincenty, Królak Józef, Roszczak Antoni, Baraniak Ludwik, Frąckowiak Jan, Szymański Alojzy, Bartkowiak Piotr, Cierżniak Józef, Kujath Alojzy, Lewandowski Józef, Matuszak Wiktor, Gawron Roman Stefan.

***

Gdy do bóżnicy przywieziono dra Romana Gawrona z wiadomością o egzekucji w Kórniku – więźniowie bóżnicy już wiedzieli co ich czeka - chcieli pożegnać się z najbliższymi. Znane są dziś listy pożegnalne 3 rozstrzelanych w Mosinie: Piotra Bartkowiaka, Stanisława Jaworskiego i Stanisława Kozaka. To przejmujące świadectwa tamtej zbrodni. Przypomnijmy listy jednego ze skazanych na śmierć – Stanisława Kozaka. Ich fotokopie udostępnił mi Adam Podsiadły - historyk, badacz dziejów ziemi śremskiej, autor książki „Powiat śremski w latach okupacji hitlerowskiej 1939-1945”. Przed laty, Adam Podsiadły poszukując źródeł na temat październikowych egzekucji w miastach powiatu śremskiego (Mosina w czasie okupacji do 1958 r. leżała w jego administracyjnych granicach), dotarł do ostatnich zapisków rozstrzelanego mieszkańca Mosiny, udostępnionych mu przez rodzinę Stanisława Kozaka. Na podstawie wykonanej fotokopii z oryginałów, odpisał ich treść:

(1)

„Moja ostatnia wola!

Za wszystko co źle uczyniłem, łaskawie proszę mi przebaczyć. Proszę uściskać rodziców, braci i siostry oraz wszystkich krewnych i znajomych. Tobie Kochana Januś z dziećmi polecam Bogu i Jego … (słowo nieczytelne) święty, staraj się wychować nasze dzieci na dzielnych obywateli. Duszę moją polecam Tobie Kochana Janko.

Zwłoki zaś moje przenieś w chwili uspokojenia na cmentarz w Czaczu, ażebym wspólnie z moimi i Twoimi spoczywał na tej ziemi, która nas wydała. Widocznie Bóg tak chciał.

Her….(dalej nieczytelne) 207 zł

Losków 157 zł

Kolej…(słowo nieczytelne)

Staraj się jak możesz.

Uważam (?) że ziemię…(słowo nieczytelne) będziesz musiała sprzedać.

Ostatnie pożegnanie schowaj na pamiątkę

Dbaj o dzieci i moją duszę

20/X 1939

(-) S. Kozak”

 

(2)

„Z woli upraszam

pochować na cmentarzu w Czaczu usilnie o to proszę w chwili spokojnej. Odchodzimy na zawsze. Ściskam was – pamiętajcie o mnie i Mszach św.

20/X 1939

(-) S. Kozak”

 

Stanisław Kozak, mieszkaniec Mosiny, z zawodu budowniczy, zginął 20 października 1939 r. w wieku 33 lat.

O zdarzeniach w dniu 20 października 1939 r. przeczytasz także tutaj:

http://www.zolnierzewolnosci.pl/portal/pl/W_obliczu_smierci_Jacek_Szeszula_Joanna_Nowaczyk.

 

htmlhttp://www.zolnierzewolnosci.pl/portal/pl/W_rocznice_zbrodni_Jacek_Szeszula.html

 

 

Komentarze
Treść komentarza:
Podpis:
Dodaj komentarz
Wyszukiwarka
Konkurs - 100-lecie GBS
Konkurs - 100-lecie GBS
Partnerzy
Niepokonani
Niepokonani