Święto w Mosinie

PRZEMYSŁAW MIELOCH


15 sierpnia, na pamiątkę zwycięskiej Bitwy Warszawskiej 1920 roku, obchodzimy Święto Wojska Polskiego. W Mosinie, z okazji tego ważnego święta, już po raz drugi odbył się festyn rodzinny pod nazwą „Spotkanie z Polską”. W tym roku udział w uroczystościach wzięła węgierska delegacja jako honorowi goście spotkania.

„Cud na Wisłą” – o węgierskiej pomocy
Dzieje wojny polsko-bolszewickiej 1919-1921 przynajmniej w ogólnych zarysach są nam wszystkim znane. Jednak mało kto wie, że „Cud nad Wisłą” prawdopodobnie nie mógłby się wydarzyć, gdyby nie Węgrzy. W rozstrzygających chwilach roku 1920, do Polski nie spływała żadna pomoc. Wsparcie Francji, w dużej mierze na kredyt, było ograniczone przez blokadę transportową sąsiadów. Wolne Miasto Gdańsk, Niemcy, Czechosłowacja, jak i okresowo dalej położona Austria (skąd dalej przez Węgry, Rumunię), nie przepuszczały zaopatrzenia do Polski. W Wielkiej Brytanii związkowcy portowi pod wpływem idei komunistycznych blokowali załadunek, a brytyjski premier David Lloyd George dążył od kwietnia 1920 r. do bezpośredniego porozumienia z Leninem, który miał zorganizować nowy ład w Europie Wschodniej.
W roku 1918 doszło do wybuchu rewolucji komunistycznej na Węgrzech. Nacjonalizacja na ogromną skalę, cenzura, prohibicja, terror, walka z tradycją, katastrofa gospodarcza – to wszystko sprawiło, że rządy komunistów trwały jedynie 133 dni. Mając to w pamięci, już 4 marca 1919 r. Polska i Węgry podpisały formalną konwencję w sprawie dostarczania zaopatrzenia wojennego. W samym 1919 r. Polska otrzymała 20 milionów sztuk aminicji, 20 tysięcy ładunków artyleryjskich, znaczną liczbę kuchni przewozowych, kuchni przenośnych i pieców polowych.
6 marca 1920 r., gdy władze w Budapeszcie dowiedziały się o wojskowych przygotowaniach bolszewików do nowej ofensywy na Polskę, zamówiły w fabryce Manfreda Weissa na Csepelu 40 mln szt. amunicji i 30 mln szt. części zamiennych do Mausera w celu wysyłki do Polski. Węgierskie transporty od początku napotykały jednak na wielkie trudności, przede wszystkim ze strony władz czeskich, które nie przepuszczały do Polski żadnych transportów z wojskowym zaopatrzeniem. W Koszycach nawet zarekwirowano transport. Blokada zaopatrzenia była jednym z powodów załamania się frontu na wschodzie.
Ostatecznie uzgodniono, iż transporty będą przeprowadzane przez Rumunię. Koleje węgierskie nadały najwyższy priorytet składom pociągów z zaopatrzeniem dla Polski. Aby transport odbywał się sprawniej, strona rumuńska zgodziła się, by polscy żołnierze sami konwojowali pociągi na terenie Rumunii. W dniu 8 lipca rząd węgierski rezerwuje wszelkie zapasy fabryki „Csepel” na pomoc dla Polski, więcej – całą produkcję z następnych dwóch tygodni także postanowił przekazać na potrzeby naszej walki.
Broń w końcu trafia 12 sierpnia 1920 r. do Skierniewic. Było tego 80 wagonów, w których przewieziono m.in. około 22 milionów nabojów. Amunicję rozdysponowano do 14 sierpnia. „Cud Nad Wisłą” rozpoczyna się 15 sierpnia. Jest prawdopodobne, że nie byłoby zwycięstwa, gdyby zabrakło amunicji z Węgier.
Węgrzy jednak nie przerywają pomocy. 13 września polscy delegaci zawarli z Królewskimi Kolejami Węgierskimi konwencję w sprawie przesłania 400 wagonów materiałów wojennych obcych i 200 wagonów materiałów węgierskich drogą żelazną przez Rumunię. Tylko w 1920 r. pomoc węgierska wyniosła 48 milionów nabojów Mausera, 13 milionów nabojów Mannlichera, 240 kuchni przewozowych, 200 przenośnych, 80 pieców polowych i kilka milionów części składowych do Mauserów. Co więcej, Węgry jako jedyne państwo było skłonne wspomóc Polskę własnymi siłami zbrojnymi. Węgry uzyskały zgodę Francji na wysłanie do Polski 20 000 – 30 000 kawalerii. I znów na przeszkodzie stanął brak zgody Czechosłowacji na przemarsz wojsk. Niestety, Rumunia również nie wyraziła zgody.
Sprawa pomocy węgierskiej w czasie wojny polsko-bolszewickiej 1919-1921 to bardzo mało znany wątek naszej historii. Tym bardziej ważny, że bez tej pomocy, pomocy bezpłatnej, prawdopodobnie nie byłoby zwycięstwa w Bitwie Warszawskiej, jak i w całej wojnie.
Jak spisał Michał Czajkowski w książce „Dziwne życie Polaków i Polek” (Lipsk: F.A. Brockhaus, 1865, s. 155,193) od czasów konfederacji barskiej funkcjonuje powiedzenie, które zacytuję w oryginale: „Węgier, Polak dwa bratanki i do konia i do szklanki. Oba zuchy, oba żwawi, niech im Pan Bóg błogosławi”.

Święto po polsku
Rocznica „Cudu nad Wisłą” jest okazją do radosnego, narodowego świętowania. 15 sierpnia, w Święto Wojska Polskiego, już po raz drugi odbył się w Mosinie Festyn Rodzinny „Spotkanie z Polską”. Wspólnie z Mosińskim Ośrodkiem Kultury władze samorządowe Gminy Mosina zorganizowały dla mieszkańców imprezę plenerową na mosińskim rynku. Na scenie wystąpił zespól LOCA, a także artyści teatrów warszawskich, w specjalnym programie rozrywkowym SZAFA GRA. Organizatorzy przygotowali pakiet form rekreacyjnych, animacje dla dzieci i młodzieży oraz koncerty w wykonaniu: zespołu muzycznego z MOK-u.

Węgrzy w Mosinie
Święto Wojska Polskiego upamiętniające „Cud nad Wisłą”, do wizyty w naszej gminie delegacji samorządowców z zaprzyjaźnionej, węgierskiej gminy. Rok temu mosińska delegacja odwiedziła węgierską gminę Somlószőlős.
Węgrzy gościli u nas w dniach 14-16 sierpnia. W skład węgierskiej delegacji weszli: János Norbert Kiss, burmistrz w Somlószőlős, radni Tamás Balogh, Dénes Kató, Szabolcs Vida oraz Ernő Burján burmistrz w Nagypirit i jednocześnie przewodniczący Regionalnego Zrzeszenia Somló.
Podczas festynu rodzinnego „Spotkanie z Polską”, publicznie podziękowaliśmy im za historyczne, bezinteresowne wsparcie w czasie walk o ukształtowanie granic II Rzeczypospolitej. W symbolicznym akcie wdzięczności, burmistrz Jerzy Ryś wręczył burmistrzowi Jánosowi Norbertowi Kiss szablę – replikę polskiej szabli kawaleryjskiej z 1917 r.

Komentarze
Treść komentarza:
Podpis:
Dodaj komentarz
Wyszukiwarka
Generał Roman Abraham – portret dowódcy
Generał Roman Abraham – portret dowódcy
Partnerzy
1 DPanc. gen. Maczka
1 DPanc. gen. Maczka