Rzeki historia

JOANNA NOWACZYK

Przepływający przez gminę Mosina kanał, łączy rzekę Obrę z Wartą, do której wpada w okolicy Rogalinka. W Kanale Mosińskim, bo o nim mowa, płyną wody dawnej Mosinki, o której historyczne wzmianki pochodzą już z XIII wieku…

 W roku 1247, w czasach rozbicia dzielnicowego, gdy ustalano granice księstw wielkopolskich po podziale między Przemysła I i Bolesława Pobożnego, przepływającą tu rzeczkę nazywano Mosznia, czyli płynąca przez tereny pokryte mchem. Dopiero w zapisie z XVI w., używa się terminu Mosinka, prawdopodobnie dla odróżnienia od nazwy miasta, która przybrała wówczas postać – Mosina. W historię tej rzeczki aż do obecnej postaci wpisała się praca rąk ludzkich, która z jednej strony miała ujarzmić żywioł, z drugiej zaś – przynieść osiadłym wzdłuż niej rolnikom korzyści.

Wody Kanału Mosińskiego zasilane są dziś przez rzeczkę Samicę, zwaną dawniej przez okolicznych mieszkańców Potokiem. Samica swój początek bierze z Jeziora Dymaczewskiego, a ciekami wodnymi posiada połączenie z jeziorami: Witobelskim, Tomickim, Strykowskim oraz Niepruszewskim. Do Kanału Mosińskiego wpada na wysokości Krosinka, tuż przed drogą na Krosno. Nieco dalej, wody Kanału uzupełnia rzeczka Olszynka.

Opisany pokrótce system rzeczny w chwili obecnej stwarza harmonię biegu płynących w nim wód. Jednak w czasach dawniejszych, Mosinka sprawiała wiele kłopotów. Gdy w okresach wiosennych topniały pokrywające ją lody, wody rzeczki wylewały i zmieniały brzegi, pokrywając pola i łąki. Poskromienie tej groźnej, choć niepozornej rzeczki, kosztowało wiele ludzkiego wysiłku.

Prace nad regulacją rzeki podejmowano na różnych odcinkach już około 1900 r. W okresie zaboru pruskiego, umacnianiem brzegów zajmowali się Polacy wcieleni przez władze niemieckie w szeregi kompanii roboczych. Działania te rozpoczęto w okolicach Kościana, kierując się na Mosinę.

W okresie międzywojennym dokonano regulacji na odcinku od mostu kolejowego w kierunku Rogalinka. Oddźwiękiem zarządzenia wydanego przez ówczesne władze miasta, był czynny udział w tym przedsięwzięciu rodzin zamieszkujących okolicę. W ramach obowiązkowych ćwiczeń, w pracach wzięła udział młodzież przedpoborowa. Z czasów tych zachowały się pamiątkowe fotografie.

Także w okresie międzywojennym na odcinku rzeki za Mosiną w kierunku Bolesławca, na brzegach wzniesiono wały, by przeciwdziałać częstym wylewom. Okazało się jednak, że w okresach pozbawionych opadów, łąki wzdłuż brzegu wysychają. Wówczas zbudowano dwie śluzy – w Krosinku i w Bolesławcu. Śluzy oparte były na mechanizmie ręcznym. Po ich zamknięciu, woda podnosiła się we wszystkich dopływach kanału i nawadniała łąki, na których okoliczni gospodarze wypasali bydło.

Po zakończeniu II wojny światowej rozpoczęto zasypywanie starego koryta rzeki za mostem kolejowym, a planową regulację Kanału Mosińskiego przeprowadzono dopiero w latach 70., na odcinku Dymaczewo-Krosinko-Mosina. Wówczas to zbudowano tamy, które w razie zagrożenia hamują piętrzącą się wodę. A stare śluzy rozebrano przy użyciu ładunków wybuchowych. Dziś jeszcze można odnaleźć ich ślady.

W latach 90., w Bolesławcu powstała na kanale nowa śluza, która obecnie wykorzystywana jest na potrzeby elektrowni wodnej, ale to już inna historia…

 

 

Komentarze
Treść komentarza:
Podpis:
Dodaj komentarz
Wyszukiwarka
Jadwiga Rozmiarkówna - kurier z Mosiny
Jadwiga Rozmiarkówna - kurier z Mosiny
Partnerzy
Bitwa nad Bzurą
Bitwa nad Bzurą