Podróż do przeszłości

JOANNA NOWACZYK

Historia linii kolejowej do Osowej Góry wiąże się z dziejami Sanatorium w Ludwikowie, położonym na Górze Staszica. Z uwagi na dobre warunki klimatyczne, w miejscu, gdzie dziś znajduje się Szpital w Ludwikowie, niemiecka spółka akcyjna „Gesellschaft Luftkuror und Villenanlage Ludwigsshoehe” pobudowała w końcu XIX w. kompleks leśnego pensjonatu z restauracją. Niedługo potem, pensjonariusze mogli dojechać do kurortu pociągiem, bo 1 listopada 1912 r., uruchomiony został pierwszy odcinek linii kolejowej Puszczykówko-Ludwikowo. W okresie międzywojennym, do stacji kolejowej końcowej dojeżdżały pociągi wycieczkowe z Poznania. Informował o tym w roku 1938 w swoim przewodniku po Wielkopolsce Jan Kilarski: W porze letniej (od 1.V. do 1.X., a także w okresie zimowym, narciarskim) kursują specjalne pociągi wycieczkowe; wychodzą one w Poznaniu z dworca wycieczkowego (bilet turystyczny, ulgowy) i mijając Mosinę, wjeżdżają w lasy na wysoki wał ponad jeziorem Budzyńskim… Po drodze pociąg zatrzymywał się na stacji „Perkiewiczówka”, nazwanej tak od nazwiska właściciela cegielni na Pożegowie Maksymiliana Perkiewicza, którą po II wojnie światowej przemianowano na stację „Mosina-Pożegowo”. Z kolei stacja „Ludwikowo”, w okresie powojennym zyskała nazwę „Osowa Góra”, podobnie jak dawne Leśnictwo Ludwikowo – dziś Leśnictwo Osowa Góra. Nazwa ta jest zbieżna z nazwą najwyższego szczytu Moreny Pożegowskiej o wysokości 132 m n.p.m..

W końcu lat 60. nastąpiła elektryfikacja tej linii kolejowej. Pierwszy pociąg elektryczny wyruszył z Dworca Głównego w Poznaniu w dniu 31 maja 1969 r., a tamtą podróż opisała ówczesna „Gazeta Poznańska”. Zgodnie z dziennikarską relacją, pociąg złożony z dwóch jednostek – 6 nowiusieńkich, lśniących wagonów produkcji PAFAWAG – wyruszył z peronu IV a, o godz. 10.15.„Deszcz leje jak z cebra. Na stacji w Puszczykowie, konduktor rewizyjny Czesław Mazur, zdecydował się zabrać dalszych nieprzewidzianych pasażerów. Taka okazja zdarza się tylko raz. Do Osowej Góry przejazd trwał tylko 25 minut. A więc skrócenie przebiegu prawie o połowę w stosunku do poprzedniego rozkładu jazdy”.Gazeta Poznańska z dnia 31 maja 1969 r.; Przy okazji modernizacji tej linii, na Poznańskiej w Mosinie postawiono budkę dróżnika, a przejazd stał się strzeżony. Na stacji Mosina–Pożegowo uruchomiono kasę biletową, a w sezonie letnim bilety można też było kupić w samej Osowej Górze. Na stacji końcowej, w miejsce dawnej, drewnianej wiaty postawiono wiatę murowaną.

W latach 90. ogólnopolski kryzys w kolejnictwie spowodował ograniczenie kursów do „Osowej Góry”. W dniu 1 października 1999 r. wyruszył tam ostatni pociąg osobowy, a 2 lata później, trasę zamknięto dla ruchu towarowego. W roku 2002 zlikwidowano trakcję elektryczną, a w 2006r. linia została usunięta z ewidencji Polskich Kolei Państwowych. Dziś tory do „Osowej Góry” zarosły gąszczem krzewów, a zabudowania na stacji końcowej uległy zniszczeniu. Z długiego peronu zniknęli podróżni oczekujący na pociąg. Jednak przez blisko sto lat, licząca 21 km linia kolejowa tętniła życiem. Była też najpopularniejszą i najdogodniejszą trasą dojazdową do lasów Wielkopolskiego Parku Narodowego.  Największym zainteresowaniem cieszyła się w sezonie wakacyjnym, kiedy kursowało tam aż 7 pociągów dziennie. Także w weekendy mieszkańcy Poznania i okolic przyjeżdżali po oddech świeżym, leśnym powietrzem, a mieszkańcy Mosiny, udawali się na spacer pieszo – tą samą trasą, bo wzdłuż torów wydeptany został tłumnie trakt spacerowy.

Kilka lat temu ta linia kolejowa odżyła. Z inicjatywny mieszkanki Poznania Marii Stachowiak, na odcinku Puszczykówko-Pożegowo-Osowa Góra, kursują tu wahadłowo drezyny rowerowe…

 

 

 

Komentarze
Treść komentarza:
Podpis:
Dodaj komentarz
Wyszukiwarka
Rozstrzelani na rynku z Mosinie
Rozstrzelani na rynku z Mosinie
Partnerzy
Bitwa pod Mokrą
Bitwa pod Mokrą