Kapliczka

 

JOANNA NOWACZYK

 

W styczniowym numerze „Czasu Mosiny” 1(7), pisałam o zagadkowej kapliczce, zawieszonej na jednej z akacji stojących wzdłuż drogi na Pożegowo, tuż przy skrzyżowaniu z „asfaltówką” z Puszczykowa do Jezior. Zwróciłam się wówczas z pytaniem do czytelników, o historię tej kapliczki i tego miejsca…

 

 

Kapliczka w akacji przy drodze na Pożegowo zainteresowała wiele osób, które po artykule, odwiedziły to miejsce, podziwiając jego urokliwość. Zgłosił się do mnie również pewien autor przewodników turystycznych, który przypadkowo trafił na artykuł w „Czasie Mosiny”, z prośbą o wskazanie dokładnej lokalizacji na mapie.

Zagadka kapliczki znalazła w końcu rozwiązanie. Okazało się, że autorem tej ciekawej płaskorzeźby, jest pan Jarosław Kubiak z Mosiny, który wykonał ją w roku 1985.

Jak wyjaśnia pan Jarosław, inspiracją kapliczki stał się wizerunek Matki Bożej Leśniańskiej, z sanktuarium w Leśnej Podlaskiej, z którym wiąże się ciekawa historia.

W roku 1683 r. wypasający bydło dwaj chłopcy, 9-letni Aleksander Stelmaszczuk i 10-letni Miron Makaruk, zobaczyli na dzikiej gruszy lśniący blaskiem wizerunek Matki Bożej. W miejscu objawienia wzniesiono drewniany kościółek rzymskokatolicki. Już 3 lata później, w świątyni umieszczono cudownie znaleziony, kamienny obraz… Płaskorzeźba wykona w polnym kamieniu o odcieniu czerwonym, przedstawia Matkę Bożą z Dzieciątkiem Jezus na prawym ręku. Ten słynący z łask, niewielkiwizerunek maryjny uznano za cudowny w roku 1700, a paulini z Częstochowy założyli tu klasztor i zbudowali wielki bazylikowy kościół. W czasie powstania styczniowego, Matka Boża Leśniańska wspierała ruch narodowy na Podlasiu.  W roku 1963 r., kardynał Stefan Wyszyński dokonał uroczystej koronacji leśniańskiej Matki…

Ta historia, jak i sam cudowny obraz Matki Bożej Leśniańskiej, poruszyły wyobraźnię Jarosława Kubiaka. Rozłupany pień akacji stojącej przy drodze na Pożegowo, zainspirował do umiejscowienia w nim płaskorzeźby, którą pan Jarosław wykonał również z drewna akacjowego. Nie jest to, jak podkreśla autor pożegowskiego wizerunku, kopia wizerunku autentycznego, a jedynie inspiracja. – Zachowane zostały przeze mnie cechy i podobieństwo, kształt twarzy, Dzieciątko trzymane na prawej ręce, prymitywizm i brak zdobień – wyjaśnia Jarosław Kubiak.

Wizerunek pożegowskiej Matki Bożej, zawieszony został w akacjowym pniu zimą, przy 27-stopniowym mrozie. Płaskorzeźba Madonny z Dzieciątkiem  „ukrywa się” dziś w dziupli i niełatwo ją zauważyć, zwłaszcza z okna jadącego samochodu.  Zarówno barwą, jak i materiałem wtapia się ową dziuplę, stanowiąc prawie jedną z nią całość. Zachęcam do odwiedzenia tego miejsca…

Komentarze
Treść komentarza:
Podpis:
Dodaj komentarz
Wyszukiwarka
Konkurs - 100-lecie GBS
Konkurs - 100-lecie GBS
Partnerzy
Powstanie Warszawskie  II
Powstanie Warszawskie II