KRÓLEWSKIE MIASTO MOSINA

JOANNA NOWACZYK

 

 

W roku 2002, z okazji 700-lecia nadania praw miejskich Mosinie, Izba Muzealna zaprezentowała 40 mosińskich archiwaliów. Były to na tę okazję odnalezione w polskich archiwach, najstarsze dokumenty źródłowe do dziejów Mosiny. Ich reprodukcje wykonane specjalną techniką, znalazły się na okolicznościowej wystawie w Izbie, a dziś zdobią ściany Mosińskiej Biblioteki Publicznej… 

 

 

Dokumenty pochodzą z Archiwum Akt Dawnych w Warszawie, Archiwum Państwowego w Poznaniu oraz Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Bydgoszczy. Ich odszukanie, Mosina zawdzięcza ścisłej współpracy kierownik Izby Muzealnej w Mosinie Józefie Roszak-Rosić z Archiwum Państwowym w Poznaniu.

Najstarszym, a zatem najcenniejszym eksponatem, jest pochodzący z 1358 r. pergaminowy dokument ze zbiorów warszawskich, napisany po łacinie. Zaświadcza on, że „Mikołaj z Mosiny z synem Jaśkiem sprzedają sołectwo w Pożegowie Andrzejowi Wasilowiczowi”. W innym dokumencie z tych samych zbiorów – rękopisie z roku 1397 czytamy, że „Jadwiga królowa polska i dziedziczka Węgier, zabezpiecza Mościcowi ze Stęszewa 60 grzywien na Mosinie”…

 

Miasto królewskie

Dokument ten jednoznacznie określa stan własnościowy miasta, iż Mosina, należy w tym czasie do dóbr królewskich. W ten sposób miasto lokowane w 1302 r., będące wtedy i przez następne dziesięciolecia XIV w. w dziedzicznym posiadaniu możnego rodu Łodziów z Gostynia, pod koniec tegoż stulecia staje się miastem królewskim. Ponadto Mosina, jako centrum klucza dóbr królewskich, w roku 1392 jest siedzibą starostwa. Jego dzierżawcą, czyli starostą, w zastaw 60 grzywien groszy, czyli za pożyczkę udzieloną na hipotekę miasta, zostaje wymieniony w dokumencie Mościc ze Stęszewa herbu Łodzian, kasztelan poznański 1400-1425.

Z XV-wiecznych archiwaliów odczytamy nazwiska późniejszych mosińskich starostów. To Piotr Bniński, kasztelan gnieźnieński, któremu Władysław Jagiełło zapisuje sumy w pięciu kolejnych dokumentach. Po śmierci Piotra, starostwo obejmuje jego najmłodszy syn, także Piotr, któremu w roku 1455, król Kazimierz Jagiellończyk „zapisuje 100 grzywien na Mosinie”. Wreszcie dzierżawę królewskiej Mosiny otrzymuje jego brat Maciej.  W dokumencie z roku 1457, opatrzonym królewską pieczęcią, figuruje on jako Maciej Moszyński. Jak to bywało w zwyczaju tamtych czasów, nazwisko ów Maciej przybrał od nazwy siedziby starostwa.

 

Jego przywileje

Ciekawą grupą archiwaliów, są te świadczące o przywilejach dla miasta. Nie dotrwał do naszych czasów oryginalny dokument lokacyjny z 1302 r., nadający Mosinie prawa miejskie, a wystawiony przez Mikołaja Przedpełkowica. Jego zapis znamy dziś z Kodeksu dyplomatycznego Wielkopolski z 1878 r. Miasto otrzymało wtedy grunty na terenie wsi Mosina. Wojewoda Mikołaj darował mieszczanom wsie Pożegowo i Krosno oraz Zarebek i Zarub, których położenia obecnie nie można ustalić. Mikołaj z Gostynia nadał też mieszkańcom ponad 3 jatki rzeźnicze i młyn. Mieszkańcy, którzy chcieli osiąść w Mosinie, uzyskali na 8 lat zwolnienia z podatków,  a po tym czasie musieli płacić podatki i świadczyć daniny w naturze.

Zachowały się natomiast dokumenty wystawione przez królów: Władysława IV Wazę, Jana III Sobieskiego, Augusta II Mocnego, Augusta III Sasa i Stanisława Augusta Poniatowskiego. Czytamy w nich, że w roku 1429 król Władysław Jagiełło nadał Mosinie przywilej lokacyjny przenoszący miasto z prawa polskiego na prawo magdeburskie. Ponadto Mosina, decyzją króla mogła odbywać do dwóch jarmarków rocznie, co miało dla miasta istotne znaczenie gospodarcze. Jak podaje inny dokument pochodzący od króla Stanisława, w roku 1774 na prośbę mieszczan, liczba dozwolonych jarmarków wzrosła do pięciu.

 

…i powinności

Prócz przywilejów, królewskie miasto miało swoje powinności. O jednej z nich mówi dokument z 1667 r., w którym „Jan Kazimierz, podskarbi wielki koronny, kwituje Kazimierza Radomickiego kasztelana [ówczesnego starostę – przy. autorka] z oddania do skarbu kwoty starej i nowej z królewszczyzny Mosina.”. Wszystkie bowiem dobra królewskie, od roku 1653 musiały przekazać część swoich dochodów na utrzymanie stałego wojska, tzw. kwarcianego. Decyzje taką podjął na sejmie piotrkowskim Zygmunt II August, przeznaczając wówczas na ten cel czwarta część dochodów z królewszczyzn, czyli kwartę.

 

Jeszcze o cechach

Dwa XIII-wieczne dokumenty odsłaniają maleńki skrawek obrazu życia społecznego miasta. O działalności rzemiosła w Mosinie wiadomo już wcześniej, w końcu XIV w. Jednak pierwsze źródłowe informacje o cechach Płócienników oraz stolarzy, stelmachów, kołodziejów, bednarzy, testerów i kowali, pochodzą z dokumentów z roku 1752 i 1775, nadających wymienionym cechom statut. Kolejne dwa archiwalia wymieniają działający tu już w poł. XVIII w. cech piekarzy: „Ustawy i prawa cechu piekarskiego w Mosinie z 1848 r.” oraz „Prośba o zatwierdzenie praw cechowych piekarzom z Kórnika z roku 1826”. W tym ostatnim, kórniccy piekarze zwracają się do radcy Ziemskiego z o zatwierdzenie praw cechowych wzorowanych na statucie cechu piekarskiego z Mosiny.  

Wreszcie w zatwierdzeniu przez Augusta III Sasa przywileju dla bractwa Strzeleckiego w Mosinie, opatrzonym datą 14 maja 1762 r., dowiadujemy się, że już rok wcześniej istniało w mieście bractwo, które swoją działalność prowadzi po dzień dzisiejszy…

Zachęcam do obejrzenia reprodukcji archiwaliów w mosińskiej bibliotece.

 

JOANNA NOWACZYK

 

 Fot. Źródło: Mosińskie archiwalia, Izba Muzealna w Mosinie, Archiwum Państwowe w Poznaniu, luty-maj 2002.

Komentarze
Treść komentarza:
Podpis:
Dodaj komentarz
Wyszukiwarka
Powstańcy z Mosiny i okolic
Powstańcy z Mosiny i okolic
Partnerzy
Pamięci
Pamięci "Hubala"