Jak tunel otwierano

JOANNA NOWACZYK

Trwa modernizacja linii kolejowej Poznań-Czempiń, w ramach której prowadzone są inwestycje także w jej przebiegu na terenie gminy Mosina. Przy tej okazji, prezentujemy „kartkę” z nie tak odległej historii. W roku 1988, na ul. Sowinieckiej w Mosinie, pojawiło się podziemne przejście dla pieszych, zbudowane nowatorską wówczas metodą przecisku pod torami...

 

W dniu 27 kwietnia 1988 r. Naczelnik Miasta i Gminy Jerzy Szyło, przeciął wstęgę nad wejściem do tunelu przy ul. Sowinieckiej – podziemnego przejścia dla pieszych. Ówczesna prasa regionalna donosiła: „Pachnące farbą przejście podziemne ma 26 metrów długości, 4,5 metra szerokości oraz 2,2 metra wysokości.”

Jak przystało na tamte czasy, w jego budowie pomagały miejscowe zakłady pracy oraz Państwowy Zakład Ubezpieczeń Społecznych, o którego wkładzie zaświadczała specjalna tablica umieszczona na ścianie tunelu...

Na pomysł budowy tego przejścia, wpadł sam naczelnik Jerzy Szyło, który dowiedział się z ogólnopolskiej prasy o nowej technologii budowania podziemnych przejść, nie powodującej konieczności wielkich wykopów i wyłączania ruchu. Budowa polegać miała na przeciskaniu pod torowiskiem, pod którym odbywał się normalny ruch pociągów, kolejnych żelbetonowych elementów konstrukcji tunelu. Taką właśnie metodę wykorzystano przy budowie przejścia podziemnego na ul. Sowinieckiej.

Mosiński tunel podziemny dla pieszych, był pierwszą realizowaną tą technologią inwestycją w Wielkopolsce. Z artykułów publikowanych w tym czasie w „Gazecie Poznańskiej” dowiadujemy się, że wzbudził on zainteresowanie władz innych gmin, między innymi Jarocina i Szamotuł, które to miasta postanowiły przenieść do siebie mosiński wzorzec.

Podziemne przejście dla pieszych, służy mieszkańcom Mosiny do dziś i służyć będzie dalej...

 

Komentarze
Treść komentarza:
Podpis:
Dodaj komentarz
Wyszukiwarka
Konkurs - 100-lecie GBS
Konkurs - 100-lecie GBS
Partnerzy
Bitwa pod Mokrą
Bitwa pod Mokrą