Izba porodowa w Mosinie

 

JACEK SZESZUŁA

Zbliżająca się 71 rocznica wyzwolenia miasta spod okupacji hitlerowskiej, skłania do różnych refleksji. Jedną z nich jest miejsce urodzenia mosinian, pierwszy klaps i krzyk noworodka …

Powszechnym zwyczajem było, że dzieci rodziły się w domach w obecności położnej i czasem lekarza. W Mosinie, położnymi na przełomie lat 1944/45 były: Józefa Młyńska z d. Markowska z ul. Poznańskiej 4 – do września 1945 r., od lutego do sierpnia 1945 r. Franciszka Januszko z d. Kaźmierczak z ul. Poznańskiej 5 i Karolina Skrzydlewska z d. Balsamska, od maja 1945 r.- chyba najdłużej pracująca położna w Mosinie, zamieszkała Rynek 2.

Jednym z ważniejszych po wyzwoleniu w 1945 r. zadań mosińskich lekarzy pp. Janiny i Walentego Murkowskich, było utworzenie profesjonalnej służby zdrowia z odpowiednim zapleczem lokalowym i sprzętowym. Zapoczątkowali to w lutym 1945 r., tworząc pod kierunkiem W. Murkowskiego ośrodek zdrowia w małym budynku na narożniku ulic Poznańskiej i Kościelnej. Została tam m.in. zorganizowana poradnia dla matki i dziecka. W 1947 r. służba zdrowia otrzymała do zagospodarowania budynek przy ul. Śremskiej 12. Budynek po byłym przedsiębiorcy budowlanym okresu międzywojennego – Wojciechu Trennerze. Po remoncie, służba zdrowia przeniosła się do niego w 1949 r. Przez cały czas trwały też prace dotyczące uruchomienia izby porodowej w Mosinie. Ich intensyfikacja nastąpiła po 1953 roku a realizacja znalazła szczęśliwy finał w 1956 roku. Otwarto przy ul. Śremskiej 12, na I piętrze Izbę Porodową na 10 łóżek. Część pozyskanego przez W. Murkowskiego sprzętu pochodziła z Brodnicy a część przekazał Wydział Zdrowia PPRN w Śremie. Czy była potrzebna? W izbie przyjmowano w niektórych latach około 200 porodów rocznie. Zdarzały się i trudne przypadki, kierowano je wówczas do Poznania. Jednocześnie w połowie lat 50 na potrzeby lecznictwa mosińskiego przeznaczono po przeprowadzonym kosztem około 70 000 zł budynek przy ul. Wawrzyniaka 1 (dom Arlta) zwany „kokotkiem – od kura umieszczonego na wieżyczce budynku. W 1965 r. budynek przy ul. Śremskiej został poddany kosztem około 80 000zł remontowi. Remont dotyczył głównie izby porodowej i węzła sanitarnego. Porodówka została tymczasowo przeniesiona do „kokotka”.

Warto też wspomnieć, że w 1956 r. mosińska służba zdrowia otrzymał sanitarkę marki „SKODA” 10 lat później - „WARSZAWA”. Znacznie to ułatwiło transport chorych a zarazem kontakt lekarzy z pacjentami. Kierowcą kolejnych obydwu samochodów był p. Stanisław Dąbrowski a samochody były garażowane przy budynku na ul. Śremskiej.

Pierwszym kierownikiem Ośrodka Zdrowia a zarazem Izby Porodowej był dr W. Murkowski. Mieszkańcy i personel wspominają Go bardzo ciepło za niesioną wszelką pomoc pacjentom oraz stworzenie wręcz rodzinnej atmosfery w pracy. Kolejnymi kierownikami byli: Janina Murkowska i Janusz Szymonowicz. Ze sprawozdania Kierownika Przychodni Rejonowej w Mosinie p. Janiny  Murkowskiej z 19 czerwca 1974 r. wynika, że „Ze względów ekonomicznych i zdrowotnych w 1970 roku Izba Porodowa w Mosinie została zlikwidowana. Na zalecenie Wojewódzkiego Konsultanta, usługi w tym zakresie przejęła Wojewódzka Klinika Położnicza w Poznaniu.”

Warto przypomnieć osoby, które wówczas, w zupełnie innych warunkach lokalowych, materialnych i medycznych pomagały rodzącym Matkom i noworodkom. Byli to:

LEKARZE: Walenty Murkowski, Kazimierz Maciejewski, Janusz Szymonowicz

POŁOŻNE: Karolina Skrzydlewska, Janina Tomaszow, Zofia Noskiewicz, Maria Jankowiak, p. Konieczna, p. Twardowska z Puszczykowa,

SALOWE: P. Hańczyk, Leokadia Kwiatkowska, Pelagia Matecka, Jadwiga Olejniczak z Pożegowa, Marianna Sobecka, Wanda Nowak,

KUCHARKA: p. Biedrowska, Marianna Witek.

Dziękuję za życzliwe uwagi p. Annie Sobkowiak z d. Sobecka i p. Jackowi Murkowskiemu.

 

 

 

Fot. Z archiwum Anny Sobkowiak

 

OPIS zdjęcia: Izba porodowa przy ul. Śremskiej w Mosinie.Na zdjęciu stoją od lewej: Leokadia Kwiatkowska, Marianna Witek, Jadwiga Olejniczak, siedzą od lewej: Maria Szymonowicz z d. Jankowiak, Pelagia Matecka, p. Hańczyk, Marianna Sobecka, Zofia Noskiewicz.

……………………..

Szanowni Czytelnicy,

 

Czy ktoś z Was rozpoznaje te maleństwa urodzone w Mosinie, trzymane na rękach położnych? Czekamy na informacje: informator@mosina.pl, kom. 530 017 261.

 

REDAKCJA

............................................................................................

Informator Mosiński, luty 2016

Drodzy Czytelnicy!

W poprzednim numerze „Informatora Mosińskiego” w artykule „Izba porodowa w Mosinie” opublikowaliśmy zdjęcie położnych z mosińskiej Izby Porodowej, z dwoma noworodkami na rękach. W jednym z noworodków, rozpoznała się pani Danuta Falbierska, mieszkanka Mosiny, która dziś jest szczęśliwa mamą trójki dorastających dzieci. To historyczne zdjęcie wywołało wspomnienia nie tylko pani Danuty i jej mamy. Przy tej okazji, należy się drobne sprostowanie. Wymieniona ze zdjęcia Maria Szymonowicz nosiła panieńskie nazwisko Barcz, a nie jak podaliśmy Jankowiak, które było nazwiskiem jej pierwszego męża. Z kolei pani Matecka miała na imię Wanda, a nie jak napisaliśmy Pelagia. Dążąc do prawdy historycznej, uściślamy te dane wychodząc na przeciw informacjom od Czytelników.

Redakcja

..........................................................

Informator Mosiński marzec 2016

Porodówka powraca

 

Przypominam dziś historyczne zdjęcie z roku 1968 ze styczniowego numeru „Informatora Mosińskiego”, przedstawiające personel Izby Porodowej, która mieściła się przy ul. Śremskiej w Mosinie. Powodem jest pewna dziwna historia wokół imienia jednej z położnych. W styczniowej publikacji imię to omyłkowo podane zostało błędnie. Niestety sprostowanie tego faktu w numerze lutowym, z nie do końca niewyjaśnionych przyczyn, również opatrzone zostało błędem, podając jedynie prawdziwą pierwszą literę tego imienia „W”. Za popełnioną pomyłkę rodzinę pani Wiktorii Mateckiej bardzo przepraszam i mam nadzieję, że tym razem żaden chochlik niczego więcej tu nie „zbroił”.

Przy okazji, proszę czytelników, by jeszcze raz przyjrzeli się zdjęciu i może któryś z Was, urodzonych w Mosinie w roku 1968 rozpoznaje się w maleństwie na rękach pani Wiktorii Mateckiej?

 

Joanna Nowaczyk

 

OPIS zdjęcia: Na zdjęciu stoją od lewej: Leokadia Kwiatkowska, Marianna Witek, Jadwiga Olejniczak, siedzą od lewej: Maria Szymonowicz z d. Barcz, Wiktoria Matecka, p. Hańczyk, Marianna Sobecka, Zofia Noskiewicz. Na rękach Marianny Sobeckiej – Danuta Falbierska.

 

 

 

 

Komentarze
Treść komentarza:
Podpis:
Dodaj komentarz
Wyszukiwarka
Konkurs - 100-lecie GBS
Konkurs - 100-lecie GBS
Partnerzy
Żołnierze wyklęci
Żołnierze wyklęci