Historia z figlem

JOANNA NOWACZYK 

 

 

 

Już wkrótce, z Moreny Pożegowskiej rozciągnie się niedostępny dotąd widok: panorama okolic Mosiny, a przy dobrej pogodzie zobaczyć będzie można nawet Poznań. Na terenie glinianek powstaje drewniana 16-metrowa wieża widokowa, która z całą pewnością będzie atrakcją dla odwiedzających to miejsce turystów, ale też dla naszych mieszkańców. Lokalizacja wieży zapewne nie jest przypadkowa, bo w tym samy miejscu stała kiedyś inna wieża, którą powojenne losy związały na krótko z Poznaniem…     

 

 

W ramach projektu „Turystyka na terenach chronionych Mikroregionu WPN – budowa miejsc wypoczynku i edukacji ekologicznej”, na terenie pożegowskich glinianek, trwa budowa 16-metrowej wieży widokowej. W pobliżu drewnianej konstrukcji, zostaną zbudowane wiaty biwakowe z ławkami, kładka oraz parking samochodowy. Na to zadanie władze naszej gminy otrzymały 85-procentowe dofinansowanie z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Obiekt ten z całą pewnością stanie się atrakcją nie tylko dla naszych mieszkańców, ale także dla odwiedzających Gminę Mosina  turystów.

Lokalizacja wieży wydaje się nie być przypadkowa. Wyznaczone jej miejsce nie jest co prawda najwyższym wzniesieniem w okolicy Mosiny. Palmę pierwszeństwa co do wysokości wiedzie Osowa Góra o wysokości 132 m n p., na której posadowiono zbiorniki wody. Jednak w miejscu trwającej budowy drewnianej konstrukcji, dziesiątki lat temu stała inna wieża, przez miejscowych mieszkańców nazywana „Figlem”. Tamta górująca nad miastem metalowa konstrukcja zniknęła niestety z tego krajobrazu już w latach 50, bo stała się budulcem dla wieży spadochronowej w Parku Sołackim w Poznaniu…

 

  

Poznań już przed II wojną światową mógł poszczycić się własną wieżą spadochronową – metalową konstrukcją służącą do skoków na spadochronie. W roku 1938, taka wieża stanęła przy Drodze Dębińskiej, w tradycyjnym dla poznaniaków miejscu zabawy i rekreacji zwanym Ogrodem Rozkoszy (dziś znajdują się tam tory łucznicze). Mimo że nie stanowiła jak na owe czasy cudu techniki, zyskała ogromna popularność z powodu dużej wysokości (blisko 40 m), wyglądu architektonicznego, ale także z powodu  przeznaczenia. Szerokie rzesze mieszkańców, zyskały bowiem możliwość posmakowania ekstremalnego sportu – skoku na spadochronie. W latach II wojny światowej, wieża ta została rozebrana przez okupanta i ślad po niej zaginął.

Tuż po wojnie, wieże spadochronowe w Polsce przejęła Liga Lotnicza – nowa organizacja paramilitarna mająca wspierać rozwój lotnictwa. Poznańska Liga Lotnicza podjęła starania budowy nowej wieży spadochronowej, co zapowiedziała w lecie 1950 roku. Wówczas zwrócono uwagę na poniemiecką wieżę obserwacyjno-nasłuchową stojącą w Mosinie pod Poznaniem, działacze Ligi zaczęli rozważać możliwość jej demontażu, przewiezienia do Poznania, ponownego montażu i przystosowania do nowych zadań.

Jak donosił „Głos Wielkopolski” z 19 czerwca 1950 r., mosińską wieżę zbadała komisja rzeczoznawców, którzy stwierdzili, iż obiekt składa się z wielu członów, które łatwo rozmontować i przetransportować wagonami kolejowymi oraz samochodami ciężarowymi. Dalsze losy mosińskiego „Figla” i nowej wieży spadochronowej dla Poznania, prześledzić możemy na podstawie notatek prasowych.

W „Głosie Wielkopolskim” z 31 marca 1951 r. czytamy: „W  zrozumieniu konieczności istnienia niezbędnej dla rozwoju sportu lotniczego wieży spadochronowej w Poznaniu, pracownicy Zjednoczenia Północno-Zachodniego Biur Projektów Ministerstwa Budowy Miast i Osiedli Oddział w Poznaniu, inżynierowie i technicy postanawiają, na apel Ligi Lotniczej, organizacji podstawowej PZPR i związku zawodowego zupełnie bezpłatnie wykonać dokumentację dla nowej wieży spadochronowej. Dla tych celów potrzebne jest przeprowadzenie inwentaryzacji istniejącej wieży podsłuchowej w pobliżu Mosiny…”.

 

W kolejnych numerach tej gazety znajdziemy informację, iż w czynie społecznym, opracowana została  dokumentacja przebudowy mosińskiej wieży na wieżę spadochronową, a zespół robotników, techników i inżynierów z Zakładu Przemysłu Metalowego im. Józefa Stalina, czyli HCP rozpoczął pracę nad wykonaniem poszczególnych elementów. W maju 1951  roku, młodzież hufca „Służba Polsce” Poznań-Śródmieście przepracowała dużą liczbę godzin przy odkrywce wieży w Mosinie, którą już w lecie zdemontowano, przetransportowano do Poznania, złożono nad Rusałką i dokonano próbnego montażu.  

Ostatecznie, przekonstruowaną mosińską wieżę, postawiono w Parku im. Józefa Stalina na Sołaczu, a moment jej uroczystego oddania do użytku nastąpił 22 lipca 1952 r.

Poznańska wieża spadochronowa mierzyła 58 metrów, a skoki wykonywano z wysokości 48 metrów. Udostępniona była też wszystkim szerokiej rzeszy mieszkańców. Każdy chętny, w określone dni mógł wjechać zamontowaną windą na górę wieży i za opłatą w wysokości 1 zł, wykonać ekscytujący skok na spadochronie…

Żywot pochodzącej z Mosiny wieży, ustawionej w Parku na Sołaczu nie był długi. Pieczę nad nią przejął poznański aeroklub, lecz wkrótce, z powodu nowych standardów przestała być przydatna do ćwiczeń. Ze względu na wysokie koszty utrzymania oraz pogarszający się stan techniczny, w roku 1969 obiekt ten wysadzono w powietrze. Tak zakończyła się historia „Figla” z mosińskiego Pożegowa. A jaki był jej początek? Kiedy wieża powstała i jakie inne obiekty znajdowały się w jej otoczeniu? Być może uda nam się odpowiedzieć na te pytania. Czekamy też na informacje od naszych Czytelników.

Komentarze
Treść komentarza:
Podpis:
Dodaj komentarz
Wyszukiwarka
90 rocznica wybuchu Powstania Wlkp.
90 rocznica wybuchu Powstania Wlkp.
Partnerzy
Niepokonani
Niepokonani