Glinianki w planach

JOANNA NOWACZYK

 

Południowo-wschodni stok Osowej Góry przez dziesięciolecia służył do transportu iłów trzeciorzędowych dla działających u jej podnóża dwóch cegielni. Gdy kopalnię gliny w końcu zamknięto, a tory rozebrano, po działalności tej pozostały tzw. „glinianki”, doły napełnione wodą, które stały się dzikim kąpieliskiem. Myśl o rekreacyjnym wykorzystaniu uroków tego terenu, pojawiła się w planach zagospodarowania przestrzennego już w latach 60. ubiegłego stulecia…

 

 

O gliniankach na Wzgórzu Pożegowskim, napisała przed laty Bożena Jakś, zmarła tragicznie w roku 1998 radna, redaktor „Biuletynu Mosińskiego”:

„Wzgórza morenowe wokół Mosiny przez dziesiątki lat stanowiły źródło surowców do produkowanych tutaj wyrobów ceramicznych. Powstawały wyrobiska, które poszarpały naturalne piękno moreny. Podczas wydobywania surowca bardzo często napotykano źródełka sączącej się wody, która czasami zbierała się w wyrobisku. To zjawisko sprawiało wiele kłopotu pracującym bardzo ciężko ludziom. Mijały lata. „Wyschnięte” wyrobiska zostały zalesione tworząc niecki pełne tajemniczości i chłodu. Ostatnia kopalnia była usytuowana na wzgórzu pożegowskim. Na początku lat 70 – tych w ciągu kilku godzin kopalnia została zalana topiąc tor i lory do przewożenia wyrobku. Okoliczna ludność zaczęła korzystać z kąpieli w tej wodzie, która okazała się miękka, pachnąca i czysta. Prócz tego usytuowanie tego oczka wodnego powoduje jego szybkie ogrzanie. Przez lata coraz więcej ludzi kąpie się w gliniance. Brzegi nie są już grząskie, bo kąpiący „wydeptali” muł, a został miękki piasek. Wokół wyrosła roślinność kryjąca poszarpane brzegi wyrobiska. Jest to dzikie kąpielisko.”

 

Skąd glinianki?

Zakłady Ceramiczne Maksymiliania Perkiewicza powstały w roku 1886. Zaopatrywały w materiały budowlane Twierdzę Poznań oraz inne budynki. Sygnatury tej cegielni „M. Perkiewicz” można znaleźć m.in. na Forcie V a oraz VIII a. Drugą, działającą równolegle, była cegielnia Bogdana Nenemana. Urobek z kopalni gliny podgryzający najpierw południowy stok Osowej Góry, a potem grzbiet Moreny, transportowany był wagonikami na zasadzie grawitacyjnej – pełny wagonik zjeżdżając wciągał na linie pusty. Produkcja materiałów budowlanych trwała tu nieprzerwanie również w czasie okupacji. Po II wojnie światowej, w wyniku nacjonalizacji przemysłu obie cegielnie zostały upaństwowione i zmieniły nazwę na Zakłady Ceramiki Budowlanej, które prowadziły działalność produkcyjną aż do końca lat 80. Nazwa zakładów zmieniała się w kolejności: Mosińskie Zakłady Ceramiki Budowlanej, Śremskie Zakłady Ceramiki Budowlanej, Poznańskie Zakłady Ceramiki Budowlanej. Ponadto na terenie dawnej cegielni Perkiewicza, w okresie powojennym powstał zakład produkcji betonu „POZBET”.

Po transformacji ustrojowej, zmieniające się realia rynkowe doprowadziły do nierentowności produkcji. Cegielnię i kopalnię gliny zamknięto, a tory rozebrano. Po działalności tej pozostały tzw. glinianki, doły napełnione wodą, które stały się dla wielu okolicznych mieszkańców letnim kąpieliskiem. Jednak kąpiele tu są nielegalne, bo kąpielisko nie spełnia wymogów bezpieczeństwa i jest niestrzeżone.

 

W planach rekultywacja…

Już w latach 60., kiedy jeszcze trwała produkcja cegły i urobek z kopalni gliny, pojawiła się myśl o perspektywicznym wykorzystaniu przyrodniczych walorów tego miejsca.

– W zapisach szczegółowego planu zagospodarowania przestrzennego terenów położonych w rejonie Wzgórza Pożegowskiego z roku 1967, mowa jest o czynnym wyrobisku gliny Poznańskich Zakładów Ceramiki Budowlanej, a także o byłym wyrobisku po południowej stronie wzgórza, częściowo zalesionym. – informuje mgr inż. arch. Jerzy Zalewski z Wielkopolskiego Biura Planowania Przestrzennego. Już wtedy „glinianki” pojawiają się jako teren, który nadaje się do rekultywacji. – W zapisie tego planu – tłumaczy J. Zalewski – figuruje wyraźne zalecenie, by Zakłady Ceramiki Budowlanej przystąpiły zgodnie z obowiązującymi przepisami do przygotowania dokumentacji dotyczącej rekultywacji wyeksploatowanych terenów, w porozumieniu z dyrekcją Wielkopolskiego Parku Narodowego i Przedsiębiorstwem Wodociągów i Kanalizacji w Poznaniu. Jak wyjaśnia dalej planista, zapis o rekultywacji glinianek z roku 1967 r. przywoływany był potem w późniejszych opracowaniach. Ale w opisie do tego samego planu, znajdziemy też inny, ciekawy fragment dotyczący częściowo zalesionego, wyeksploatowanego wyrobiska na południowym stoku, iż „przewidziano na tym terenie możliwość budowy skoczni narciarskiej i torów saneczkowo-narciarskich…”.Choć zamierzeń tych nigdy nie zrealizowano, myśl o zagospodarowaniu glinianek na potrzeby rekreacyjne powracała…

 

 

….i rekreacja

Jeszcze w roku 1991, po zakończeniu działalności zakładów ceramicznych, w „Planie ogólnym zagospodarowania przestrzennego Miasta Mosina” na terenie powyrobiskowym przewidziano realizację ośrodka sportowego, z zastrzeżeniem, iż inwestycja uzależniona jest od uregulowania gospodarki wodno-ściekowej i uzgodnień z Radą Wielkopolskiego Parku Narodowego. – Wtamtym okresie, na początku lat 90., czuć było w kraju taką potrzebę, że gminy mogą coś zrobić w kierunku zagospodarowywania takich terenów, co było jednak uwarunkowane systemem administracyjnym i możliwościami ekonomicznymi. Włodzimierz Łęcki – ówczesny Wojewoda Poznański, był bardzo otwarty na takie działania – wspomina Jerzy Zalewski.

To właśnie na polecenie wojewody Łęckiego, we współpracy z Burmistrzem Gminy Mosina Janem Kałuzińskim, w roku 1995 Wojewódzkie Biuro Planowania Przestrzennego opracowało koncepcję zagospodarowania terenu Mosina – Pożegowo, czyli „glinianek”. – Jako Biuro, wspólnie z władzami Gminy Mosina podnosiliśmy, że coś z tymi gliniankami trzeba zrobić, bo to naprawdę urokliwe tereny – wyjaśnia J. Zalewski. – Uzyskaliśmy wówczas akceptację wojewody na opracowanie koncepcji ich zagospodarowania.

I tak, zespół architektów: Maciej Organista, Jerzy Zalewski z ówczesnym dyrektorem biura Józefem Pilchem przystąpił do działania. Potrzebne były jednak mapy zasadnicze. – Przez długi czas tych map nikt nie był w stanie nam dostarczyć: ani gmina, ani WPN, ani geodeci. W końcu na postawie starych map zrobiliśmy rozpoznanie tego terenu i wykonaliśmy jakiś szkic – opowiada mój rozmówca.

Tak powstało studium poglądowe rozwiązań projektowych dla obszaru „glinianek”...

 

Koncepcja

Inżynier Zalewski prezentuje efekt tej pracy i wyjaśnia: – Ten rysunek wykonał kolega Maciej Organista. To praca ręczna, nie na dzisiejszych komputerach, tu nawet kreska żyje….

Zgodnie z opracowaną koncepcją, architekci zaplanowali nad gliniankami kompleks wypoczynkowo-rekreacyjny. Przy ul. Pożegowskiej zaproponowali budowę boisk, kortów, otwartego basenu wraz z plażą i tak dalej. Przewidzieli także parkingi oraz obiekty kubaturowe: obiekt gastronomiczny i hotel. Część obszaru glinianek zaadoptowali dla celów spacerowo-rekreacyjnych, planując tam ścieżki, plaże, ogniska, pomosty dla wędkarzy i pływające łódki. – Rozważając wykorzystanie glinianek do pływania, aby zapanować nad głębokością zaplanowaliśmy umocowanie siatki na pewnej wysokości – opowiada mój rozmówca i przestawia przyjęte wówczas rozwiązania. Wśród różnych urządzeń, koncepcja przewidywała „urządzony” punkt widokowy z grillem, ogniskiem i zielenią. To był rok 1995. Koncepcja zagospodarowania terenów powyrobiskowych na Pożegowie, dla ówczesnych władz gminy była impulsem do podjęcia starań o przejęcie na własność gruntów leżących na projektowanym obszarze.

Niestety do dnia dzisiejszego nie udało się zrealizować niemal żadnych z proponowanych w planach i koncepcji rozwiązań. Jednym z powodów jest zapewne bezpośrednie sąsiedztwo Wielkopolskiego Parku Narodowego i restrykcyjne przepisy z zakresu ochrony przyrody.

Myśl o rekreacyjno-sportowym wykorzystaniu „glinianek” powróciła w roku 2004, w przystąpieniu do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego terenów usług turystycznych, rekreacyjnych i sportowych w Mosinie, obejmującego ten teren. Projekt tego planu nie uzyskał jednak uzgodnienia WPN-u, z którym gmina nie osiągnęła w tej sprawie konsensusu. Ale w obwiązującym studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Gminy Mosina, dla terenów powyrobiskowych czyli glinianek figuruje zapis, klasyfikujący je jako teren zabudowy usługowej w zieleni, gdzie „dopuszcza się lokalizowanie: usług turystyki, sportu i rekreacji, obiektów budowlanych związanych z obsługą dopuszczonych funkcji.” A w miejscu, gdzie grupa architektów w roku 1995 zaproponowała w ramach swojej koncepcji punkt widokowy, 17 lat później stanęła widokowa wieża…

 

z widokowym punktem…

– Przewidziana naszą koncepcją lokalizacja punktu widokowego w pobliżu oczek wodnych glinianek miała być związana z urządzeniem terenu dla dokonywania przerwy w rekreacji i turystyce, z możliwością kontemplacji widoków, powstałego typowo lokalnego wnętrza urbanistycznego. Dlatego zaskoczyła mnie informacja o zrealizowaniu wieży widokowej, zlokalizowanej zgodnie z zaprojektowanym przez nas punktem widokowym – wyjaśnia Jerzy Zalewski. – Ideę naszego pomysłu wykorzystano w sposób zaprzeczający funkcji lokalnego tylko punku widokowego, realizując niezbyt atrakcyjną formę dla tego wnętrza: drewnianą konstrukcję wieżową. Taka wieża widokowa zapewnia wprawdzie widok na pełną panoramę wokół Mosiny, ale szkoda, że lokalizacja skratowania drewnianego, nie była konsultowana z autorami koncepcji z 1995 r. – stwierdza architekt. – Nie były mi znane okoliczności podjęcia inicjatywy obecnego zagospodarowania glinianek, ale jak widać, nasze pomysły po wielu latach znalazły potwierdzenie w obecnych realizacjach. Zbieżności dotyczące szczegółów lokalizacyjnych nie komentuję. Należy cieszyć się, że w obecnych czasach samorządy gmin mają więcej możliwości realizacji dobrych i użytecznych pomysłów. Jednak, gdyby glinianki zagospodarować jako tereny rekreacyjne z funkcjami związanymi z rekreacją wodną, to dla wieży widokowej bym wybrał inne miejsce – wyjaśnia J. Zalewski. – W jednym z komentarzy przedstawiciela gminy dostępnym w Internecie, ucieszyły słowa potwierdzające współdziałania Mosiny i dyrekcji WPN. Coś się zmieniło na korzyść w zakresie współdziałania gmin z parkiem. Glinianki mogą rzeczywiście być formą użytkową nie tylko dla jednej strony. Park nie musi obawiać się uatrakcyjnienia glinianek i napływu w to miejsce rekreantów – dodaje na koniec.

Zespół architektów WBPP, w pierwszej połowie lat 90. zaprojektował także inny punkt widokowy na Górze Pożegowskiej, ale to już następna historia…

 

 

* W lipcu 2013 roku, staraniem miejscowych władz na gliniankach uruchomiono miejsce wykorzystywane do kąpieli, gdzie w sezonie letnim, nad bezpieczeństwem kąpiących się czuwa ratownik. Tam, gdzie do niedawna było dzikie kąpielisko, poszerzono i przygotowano plażę wyposażoną w kosze na śmieci, przebieralnię i toalety.

Organizatorzy „miejsca wykorzystywanego do kąpieli”  zwracają uwagę na formalną różnicę między tak nazwanym miejscem, a „kąpieliskiem”, z którym wiążą się inne wymagania. Dla kąpiących się na gliniankach mieszkańców nie ma to jednak znaczenia, bo najważniejsze, że kąpiel jest tam teraz bezpieczna.
Wyszukiwarka
Mosina w 90-lecie Powstania
Mosina w 90-lecie Powstania
Partnerzy
Powstanie Warszawskie  II
Powstanie Warszawskie II