Dziedzictwo

JOANNA NOWACZYK

 

Wrzesień 1939 roku. Niemcy dokonali agresji na Polskę. Pod Zaniemyślem stał 15. Pułk Ułanów Poznańskich z Wielkopolskiej Brygady Kawalerii. Wsławił się już w czasie Powstania Wielkopolskiego, a potem w wojnie polsko-sowieckiej, za co otrzymał Krzyż Virtuti Militari. Teraz, pod dowództwem ppłk. Tadeusza Mikke, wyruszył na wojnę obronną – nad Bzurę…
Ciężką trasę marszu pułk pokonał bez większych strat, ale nad Bzurą stoczył ciężkie walki pod Brochowem i Walewicami. 12 września w czasie tych walk poległ dowódca pułku – ppłk Tadeusz Mikke. Po bitwie nad Bzurą pułk osłaniał odwrót Armii Poznań i resztek Armii Pomorze przez Kampinos do Warszawy. Ostatnia zbiórka odbyła się 28 września, w dniu kapitulacji stolicy…

4 września przed Pałacem w Rogalinie gromadzi się spora grupa osób: dorośli, młodzież, dzieci, jest też ksiądz proboszcz z miejscowej parafii. Jest rok 2016. Za chwilę z tego miejsca patrol kawalerzystów Pododdziału Konnego Towarzystwa Byłych Żołnierzy i Przyjaciół 15. Pułku Ułanów Poznańskich wyruszy w pełnym umundurowaniu tym samym szlakiem co ułani w 39 roku – nad Bzurę, do Boczków Domaradzkich k/Ziewanic, w którym to rejonie zginął ppłk Tadeusz Mikke. O tych kawalerzystach prezes Towarzystwa Adam Bech mówi do zebranych: - Mają odwagę  zrobić rzecz niezwykłą  we współczesnym, bardzo zmotoryzowanym, świecie: wyruszyć w podróż trwającą 9 dni, 300 km, pokonując tę trasę wierzchem, odwiedzając miejsca pamięci związane z walkami z września 1939 r. Odwiedzając groby tych, którzy polegli w 1939 r. i niosąc biało-czerwone barwy 15. Pułku Ułanów Poznańskich do ludzi, którzy od wielu lat czekają na to, aż we wrześniu ułani poznańscy pojawią się w ich okolicach.

Ułani prezentują się pięknie. Stoją rzędem przed frontem Pałacu – Jest on obrazem domu polskiego przez zasługi jego właściciela – wyjaśnia wybór miejsca wymarszu Tadeusz Jeziorowski, wieloletni prezes, a teraz Prezes Honorowy Towarzystwa.

To nie jest ich pierwsza taka wyprawa, nie pierwszy marsz „wojenny” tego pododdziału. To już tradycja, która trwa od 1999 r., kiedy po raz pierwszy pokonali taką trasę. – To jest rodzaj misji, z której koledzy wywiązują się doskonale. To dzięki temu podtrzymywana jest pamięć o ludziach, którzy byli gotowi oddać życie za naszą Ojczyznę i którzy, kiedy było to potrzebne, zostawili wszystko i poszli bo taki był rozkaz – podkreśla Adam Bech.

Komendant Oddziału przypomniał historię z jednego z wcześniejszych przemarszów, gdy na trasie starsza Pani poczęstowała jego uczestników śliwkami ze łzami w oczach mówiąc, że będąc małą dziewczynką podobnie nosiła śliwki ułanom, gdy Niemcy napadli na Polskę. Teraz, podobnie też jak w poprzednich latach, Jan Kołaczkowski śpiewa pieśń ułańską Bywaj dziewczę zdrowe, Ojczyzna mnie woła…

Po błogosławieństwie na drogę, rodziny żegnają ułanów. Żegna ich także asysta żołnierzy współczesnego Wojska Polskiego – 15. batalionu Ułanów Poznańskich z Wędrzyna. Konie ruszają w drogę stępem…

 

Patrol

Patrol maszeruje konno nad Bzurę, jak wtedy w 39. Żeby przypomnieć tamten wrzesień, porzucili swoje domy, rodziny i teraz idą szlakiem 15. Pułku Ułanów Poznańskich.  Dzień pierwszy – „Pogoda sprzyjała, choć przed osiągnięciem celu nieco orzeźwił nas deszcz” – relacjonują uczestnicy wyprawy.  Dzień drugi – patrol dojeżdża do Antonina, a stamtąd już dnia trzeciego – do Królikowa. „Do południa odwiedziliśmy dwie szkoły – dobrze nam znaną podstawówkę w Komorzu k/Antonina i zupełnie nową, w Wierzchach, która położona jest niedaleko miejsca naszego popasu. Z kolei moment południowej przerwy w trasie wykorzystaliśmy na szkolenie strzeleckie...”.  Dzień czwarty na trasie Królików – Turek. Po drodze szkoła w Grodźcu, gdzie 3 ułanów dało pokaz władania bronią, a cały patrol zaprezentował musztrę konną. Następnego dnia w Turku odwiedzają urząd, proboszcza i 3 szkoły. „Dzieci bardzo żywiołowo reagowały na widok naszego patrolu, chociaż aura unosząca się wokół nas była dla niektórych bardzo uciążliwa... Zamoczenie koni w zbiorniku Przykona było dla nich dużym orzeźwieniem, ze względu na uciążliwy upał.”

„Ułani do Turku przyjeżdżają każdego roku już od 15 lat – donosi strona internetowa miasta Turek.- Oddział liczy zwykle osiem osób. To pasjonaci, którzy każdego roku we wrześniu jadą szlakiem bojowym 15 Pułku Ułanów Poznańskich, z 1939 roku. (...) Jest to 300 kilometrów w siodle z Rogalina koło Poznania do Boczków Domaradzkich (...)W programie tegorocznej żołnierskiej wizyty były jeszcze tradycyjne już spotkania z dziećmi z turkowskich szkół podstawowych. Ułani opowiadają młodym turowianom o ułańskim szlaku, prezentują swoje wyposażenie i mundury oraz śpiewają ułańskie pieśni.”

Dzień szósty spędzony w Uniejowie to tradycyjna wizyta w miejscowej szkole.  Po Uniejowie – następnego dnia wizyta w Solcy Małej. „Pogoda jest w tym roku dużą uciążliwością. Deszcze w pierwszych dniach, a aktualnie upały. Zmęczenie widać po koniach oraz ludziach, którzy po przyjeździe na popas do miejscowości Pełczyska leżeli pokotem przy siodłach.” Z Walewic, siódmego dnia wyprawy, patrol dociera do Boczków Domaradzkich, gdzie nazajutrz stawi się uroczyście w miejscu upamiętniającym śmierć ppłk. Mikke. 

 

Żywa lekcja historii

Dzień dziewiąty. 12 września, 6.45. Sprzed Szkoły im. 15 Pułku Ułanów Poznańskich w Poznaniu wyjeżdżają dwa autobusy,  w nich dzieci i szkolna młodzież, nie tylko z tej szkoły, rodziny ułanów z Pododdziału, przyjaciele i sympatycy Towarzystwa Byłych Żołnierzy i Przyjaciół 15. Pułku Ułanów Poznańskich – organizatora wyprawy, żołnierze z 15. batalionu Ułanów Poznańskich z Wędrzyna.

Towarzystwo powstało w 1991 r., by pielęgnować tradycje i historię pułku oraz innych oddziałów kawalerii. Do Towarzystwa należy spora grupa z Mosiny i okolic, z Mosiny jest także obecny prezes Towarzystwa – Adam Bech. Wśród pasażerów autobusu jedzie grupa uczniów, szóstoklasistów z Zespołu Szkół w Krośnie – z nauczycielami.

Tę wycieczkę od zawsze prowadzi Tadeusz Jezierowski. Jest przewodnikiem po historii 15. Pułku i historii narodowej. – Popatrzcie – mówi do pasażerów – jeden autobus, drugi autobus, jadą z nami uczniowie i nauczyciele po to, żeby spotkać się w jednym miejscu, gdzie zginął jeden człowiek...

Po drodze Tadeusz Jeziorowski mówi o bohaterstwie Pułku, o jego znakach i symbolach, a Dail Tailor – Anglik, który kiedyś się zachwycił historią ułanów i wstąpił do Towarzystwa prezentuje elementy umundurowania 15. Pułku z czasów kampanii włoskiej.

Pierwszym przystankiem jest Września i grób Romana Abrahama – generała, dowódcy Wielkopolskiej Brygady Kawalerii, w skład której wchodził podczas wojny obronnej 15 Pułk Ułanów Poznańskich. Potem Walewice, w których rejonie walczył 17. Pułk Ułanów Wielkopolskich i gdzie stoi pomnik ku czci poległych w tych walkach żołnierzy. Wreszcie cmentarz w Bielawach, gdzie spoczywają bohaterowie bitwy nad Bzurą, a wśród nich Tadeusz Mikke i inni poznańscy ułani. O godzinie 12.00 autobusowa wyprawa dociera w miejsce gdzie zginął ppłk. Mikke.

 

Uroczystość

W samo południe w Boczkach Domaradzkich, pod kamieniem upamiętniającym poległego dowódcę , zgromadzili się tamtejsi mieszkańcy, dzieci z okolicznych szkół, przedstawiciele miejscowego samorządu z wójtem Maciejem Olejniczakiem, delegacje miejscowych OSP. Przy kamieniu ustawiły się poczty sztandarowe, a z oddali nadjechał patrol Pododdziału Konnego Towarzystwa Byłych Żołnierzy i Przyjaciół 15 Pułku Ułanów Poznańskich, po 300-kilometrowej wędrówce. Zgromadzeni oddali hołd zmarłemu dowódcy. – W imieniu Towarzystwa byłych Żołnierzy i Przyjaciół 15 Pułku Ułanów Poznańskich – zwrócił się do zebranych Adam Bech– bardzo serdecznie Państwu dziękuję za to, że co roku, od wielu wielu lat czekaliście na nas tutaj, 12 września o godzinie 12.00, że byliście gotowi aby spotkać się z nami przyjeżdżającymi z Poznania, z żołnierzami, którzy przyjechali aż z Wędrzyna i przede wszystkim z uczestnikami marszu konnego, który zakończył się tak naprawdę dziś, w tym miejscu pod głazem ... Możliwość zobaczenia tego, co koledzy reprezentują, możliwość spotkania się z konnymi ułanami, którzy tą trasę wrześniową przemierzają jest jak żywa lekcja historii, lekcja która gdzieś pozostanie w sercach, mam nadzieję budując nieco inny obraz hasła, które nazywa się patriotyzmem rozumianym właściwie – jako umiłowanie do Ojczyzny.

Po oficjalnej części, ułańskie rodziny powitały patrol po szczęśliwie przebytej drodze. Na okolicznych polach odbyła się widowiskowa inscenizacja walk z czasu II Wojny Światowej, z udziałem samolotu w barwach Luftwaffe, co wywołało wiele emocji, zwłaszcza wśród najmłodszych. Im też KTO Rosomak, którym na uroczystość przybyli żołnierze, zapewnił przejażdżkę po polach.  Uroczystości zakończyła msza św. w intencji poległych w kościele w Bielawach. A po tych podniosłych chwilach, bielawscy parafianie ugościli całą poznańską wyprawę, tę konną i tę z autobusów, dziękując za ich obecność w tym miejscu i w tych chwilach…

 

Dziedzictwo

Tadeusz Jeziorowski wspominając śmierć ppłk. Mikke powiedział: - Pułkownik nie przegrał. Bo to, co miało być wykreślone, ośmieszone w historii, a wykreślony miał być ułan polski, przetrwało i mamy odrodzonych ułanów w Wojsku Polskim współczesnym i szkoły imienia 15 Pułku Ułanów Poznańskich… Pułkownik wygrał, swoje życie oddał, ale jesteście Wy wszyscy…

Po klęsce we wrześniowej w 39 roku 15 Pułk Ułanów Poznańskich został odtworzony w ramach w Polskich Sił Zbrojnych w ZSRR jako Batalion „S”, który wraz z całą armią, udał się do Iraku i dalej na Bliski Wschód. Tam otrzymał nazwę 15 Pułk Ułanów Poznańskich i stał się pułkiem rozpoznawczym. W ramach II Korpusu Polskiego wziął udział w kampanii włoskiej 1944 i wsławił się  w walkach o Monte Cassino i o Ankonę.

Dziś w Wędrzynie stacjonuje 15. Batalion Ułanów Poznańskich im. gen. broni Władysława Andersa, nawiązujący tradycją do ułanów poznańskich. Choć współcześnie jest zmotoryzowany, jego żołnierze wciąż noszą znaki i barwy 15. Pułku.– Jeżeli się ma takiego przodka – uważa T. Jeziorowski – to znaczy, że się dziedziczy po nim najpiękniejsze znaki… My tworzymy rodzinę pułkową, chociaż pułku już dzisiaj nie ma. Więc ta rodzina ułanów poznańskich też ewaluowała, ale istnieje, dorasta kolejne pokolenie ułanów...

Jasiu i Stasiu Walter dorastają blisko tradycji ułańskich. Potrafią rozpoznać dobrze pułkowe znaki. Cecylia i Helenka, to też córki jednego z ułanów – Michała Klóski. Helenka wsiada śmiało na konia, a Cecylia śpiewa ułańskie piosenki. Na tej wycieczce są też szóstoklasiści – uczniowie Zespołu Szkół w Krośnie. – Pojechaliśmy, żeby się czegoś dowiedzieć o 15. Pułku Ułanów Poznańskich – mówi Szymon, jeden z uczniów. Nauczyciele – Krzysztof Janiak i Piotr Grzesiewski tłumaczą, że po wyborze przez szkolną społeczność tego Pułku na patrona szkoły, w przyszłym roku na wiosnę nastąpi uroczyste nadanie imienia. Uczniowie przygotowują się więc do tego wydarzenia, a na wycieczkę ich delegację zaprosiło Towarzystwo Byłych Żołnierzy i Przyjaciół 15. Pułku Ułanów Poznańskich.

Większości z nich zostaną w pamięci atrakcje na polu w Boczkach Domaradzkich – inscenizacja natarcia z powietrza i przejażdżka Rosomakiem.  Jednak zostanie coś jeszcze.  – Swoją obecnością – mówił potem prezes Jeziorowski – dotknęliście czegoś co się trudno da opisać – prawdziwej służby tamtych żołnierzy. Coś ze sobą zabieracie…

 

Joanna Nowaczyk

 

W wyprawie z Rogalina do Boczków Domaradzkich uczestniczyli: dowódca Oddziału Andrzej Walter i Kazimierz Szwed – w taborze, Grzegorz Szymczak na koniu Czarnotka, Łukasz Walter na koniu Apollo, Piotr Walter na koniu Szarża, Michał Klóska na koniu Ben, Aleksander Jagodziński na koniu Bachus, Robert Kosiak na koniu Mikser/Free, Piotr Stachecki na koniu Lira, Piotr Kacprzak na koniu Borys. Do patrolu w pod koniec dołączył Mikołaj Walter na koniu Formoza. Warto podkreślić dlaczego dopiero pod koniec - ten mieszkający w Mosinie ułan, w odbywającym się w drugi weekend września w Warszawie finale Mistrzostw Polski kawaleryjskich zawodów Militari, dowiódł swojej klasy i sięgnął po najwyższy laur. Po drodze do finału Mikołaj wygrał 3 z 5 kwalifikacji. Gratulacje i Ku chwale Pułku!

Komentarze
Treść komentarza:
Podpis:
Dodaj komentarz
Wyszukiwarka
Powstańcy z Mosiny i okolic
Powstańcy z Mosiny i okolic
Partnerzy
Bitwa pod Mokrą
Bitwa pod Mokrą